Popularne Tematy

Logowanie

Archiwum

Polska Wolność

Odkryć prawdę.

Dla was komuchy mordercy.

 

Prawda o byłych prl-owczykach.

Ja wiem, i ty wiesz, kto z naszych władz jest pachołkiem sowieckim.

Dla tych, których ta władza oszukała – jest ten film. Zachęcam do obejrzenia.

Wojskowe Służby Informacyjne.

9 minut prawdy.

Najwyższy czas zrobić porządek !!

 

Koniec pracy w pracy.

Odpowiedz do 062-10-15_ukaranie

 

 

Nie ważne jak zaczyna – ważne jak skończył.

Całkowita porażka wicekomendanta.

28 października 2015 roku w Sądzie Okręgowym w Sieradzu II Wydziale Karnym – zostają odrzucone apelacje:

Czytaj dalej

Super Stacja – Super Film

Dobrze zmontowany i dobrze przekazany materiał o Pajęcznie.

Trudno nie zwrócić uwagi na taki zaskakujący widok. Policjant w mundurze, na placu do nauki jazdy obok "elki" z kursantką. Gdy policjant zorientował się, że jest nagrywany wsiadł do samochodu i odjechał. 
 
Nagranie wykonane przez jednego z mieszkańców Pajęczna trafiło do sieci i wywołało prawdziwą burzę. Według nieoficjalnych jeszcze informacji – policjant miał pełnić w tym czasie popołudniowy dyżur w komendzie. Nagranie widział już komendant i wszczął postępowanie wyjaśniające. – Próbowaliśmy skontaktować się z naczelnikiem, ale właśnie zaczął wakacyjny urlop i jest nieuchwytny. Z kolei próba rozmowy z szefem szkoły jazdy, która zatrudniła naczelnika skończyła się interwencją policji – powiedział Mieczysław Botór z Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie.
 
Reporter Superstacji przyjechał na plac manewrowy, na którym policjant szkolił kursantkę. Tu zastał innego instruktora, który natychmiast zadzwonił do szefa, a ten do właściciela placu, który zatrzymał samochód Superstacji i zażądał usunięcia materiału, twierdząc, że to teren prywatny i nie można nagrywać pachołków i linii namalowanych na asfalcie. 
 
Lokalni dziennikarze, którzy zajmują się tym tematem  twierdzą, że właściciel szkoły jazdy im groził. W rozmowie z jednym z dziennikarzy miał stwierdzić – Niech pan pisze, jeśli chce mieć pan problemy. Mieszkańcy Pajęczna mówią krótko –  to skandal i pytają dlaczego policjantom wolno więcej?
 
Postępowanie wyjaśniające potrwa miesiąc. Przede wszystkim chodzi o sprawdzenie czy nagranie rzeczywiście wykonano w dzień, w którym naczelnik pełnił dyżur. Biorąc pod uwagę fakt, że jest w mundurze, raczej mało prawdopodobne by był to strój szkoleniowca, chyba, że chciał na kursantce wywrzeć większe wrażenie. 

Materiał : http://www.superstacja.tv/Wiadomosc/Naczelnik_Policji_Dorabial_Na_Sluzbie_W_Mundurze_Prowadzil_Kurs_Prawa_Jazdy,1464363/Polecane/

Naczelnik Wydziału Prewencji KPP w Pajęcznie – Dorabia na dyżurze.

O tym, że mało zarabiają w przetwórniach – powszechnie jest wiadomo. Ale, że mało zarabiają w Policji? Nikt w to nie uwierzy. A jednak. Udowodnił to Naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie, Pan Bogdan S. Ponieważ zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Naczelnika wpłynęło do Prokuratury, wizerunek osoby podlega ochronie.

W dniu 18 sierpnia 2015 roku Pan Naczelnik miał (pełnił) dyżur od godziny 14.00 do 22.00, ale ok. godz. 17 zatelefonował do mnie anonimowy rozmówca z informacją, że Naczelnik Wydziału Prewencji, zamiast siedzieć na dyżurze i ścigać przestępców, udziela lekcji kursantce na placu manewrowym, w okolicy dawnego STW. Anonimowy rozmówca był dobrze zorientowany, podał wszystkie szczegóły, które się potwierdziły.

Będąc na służbie, umundurowany, Pan Naczelnik Wydziału Prewencji – faktycznie udzielał szkolenia młodej kursantce. Na nasz widok – tym bardziej kamery – zaniemówił i uciekł. Możemy się tylko domyślać, że praca w godzinach pracy odbywa się od dawien dawna. Musi być tolerowana przez Komendanta Pow. Policji i jego zastępcę.

Uważam, że praca Naczelnika Prewencji jest mniej opłacana niż dorabiana. To dlaczego Naczelnik Pan nie odejdzie na zasraną emeryturę!? Jestem przekonany, że ta praca w pracy pomoże jemu w podjęciu decyzji. Chyba, że zadecydują o tym przełożeni.

Znając historię dzielnych z KPP w Pajęcznie, to raczej wszyscy odchodzą w haniebnych okolicznościach. Wszyscy zostali wywaleni na zbity pysk. Pan S. pobierał wynagrodzenie z naszych podatków. Emerytów, rencistów, inwalidów, kombatantów i innych. Ma w dupie pracę w Policji. Woli machać łapami na placu manewrowym przed panienkami.

Nasze publiczne pieniądze albo będą służyły w zaszczytnym celu, albo jak powiedziałem innemu Naczelnikowi. Na każdego przychodzi czas.

WIĘCEJ, WIĘCEJ, WIĘCEJ, WIĘCEJ