Popularne Tematy
Logowanie
Archiwum

Naczelnik Wydziału Prewencji KPP w Pajęcznie – Dorabia na dyżurze.

O tym, że mało zarabiają w przetwórniach – powszechnie jest wiadomo. Ale, że mało zarabiają w Policji? Nikt w to nie uwierzy. A jednak. Udowodnił to Naczelnik Wydziału Prewencji Komendy Powiatowej Policji w Pajęcznie, Pan Bogdan S. Ponieważ zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez Naczelnika wpłynęło do Prokuratury, wizerunek osoby podlega ochronie.

W dniu 18 sierpnia 2015 roku Pan Naczelnik miał (pełnił) dyżur od godziny 14.00 do 22.00, ale ok. godz. 17 zatelefonował do mnie anonimowy rozmówca z informacją, że Naczelnik Wydziału Prewencji, zamiast siedzieć na dyżurze i ścigać przestępców, udziela lekcji kursantce na placu manewrowym, w okolicy dawnego STW. Anonimowy rozmówca był dobrze zorientowany, podał wszystkie szczegóły, które się potwierdziły.

Będąc na służbie, umundurowany, Pan Naczelnik Wydziału Prewencji – faktycznie udzielał szkolenia młodej kursantce. Na nasz widok – tym bardziej kamery – zaniemówił i uciekł. Możemy się tylko domyślać, że praca w godzinach pracy odbywa się od dawien dawna. Musi być tolerowana przez Komendanta Pow. Policji i jego zastępcę.

Uważam, że praca Naczelnika Prewencji jest mniej opłacana niż dorabiana. To dlaczego Naczelnik Pan nie odejdzie na zasraną emeryturę!? Jestem przekonany, że ta praca w pracy pomoże jemu w podjęciu decyzji. Chyba, że zadecydują o tym przełożeni.

Znając historię dzielnych z KPP w Pajęcznie, to raczej wszyscy odchodzą w haniebnych okolicznościach. Wszyscy zostali wywaleni na zbity pysk. Pan S. pobierał wynagrodzenie z naszych podatków. Emerytów, rencistów, inwalidów, kombatantów i innych. Ma w dupie pracę w Policji. Woli machać łapami na placu manewrowym przed panienkami.

Nasze publiczne pieniądze albo będą służyły w zaszczytnym celu, albo jak powiedziałem innemu Naczelnikowi. Na każdego przychodzi czas.

WIĘCEJ, WIĘCEJ, WIĘCEJ, WIĘCEJ